Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
75 postów 289 komentarzy

obieranie cebuli - do łez

Zygmunt Korus - od 1982 były dziennikarz, w PRL opozycjonista represjonowany, odznaczony przez Ś.p. PREZYDENTA z polecenia Ś.p. PREZESA IPN.

KTO JEST GROŹNY DLA PARTYJNIACTWA?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Masz rozum, to osądź! Kogo służby rozpracowują przeciekami (czyli nielegalnymi podsłuchami, co jest karalne), to ten jest uwiarygodnionym wspólnikiem woli naprawy kraju,

czyli powiedzenia dotychczasowym (wszystkim jak leci) władcom Polski – WON!(W. Cejrowski). Na fot. PH,AH,BJ.

Przytaczam tylko cytaty do wiadomości myślących.


 1 września o godzinie 17:00 – jak podała polskojęzyczna Antifa – witryna Wikileaks ujawniła ponad 700 prywatnych rozmów oraz wpisów z Facebooka Przemysława Holochera, bardzo odważnego polityka, członka Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego, związanego przedtem ze środowiskiem ONR. Wśród zapisków, oprócz organizacyjnych ustaleń ze współpracownikami znalazły się prywatne, rodzinne rozmowy z żoną. Smaczku przeciekowi z inwigilacji Młodej Prawicy mają dodawać "bulwersujące" niewybredne żarty szpiegowanych.
 

KOMUNIKAT WS. DANYCH OPUBLIKOWANYCH W INTERNECIE

Warszawa, 05.09.2013 r.

Jako że Ruch Narodowy stawia sobie za cel radykalną przebudowę polskiej rzeczywistości społeczno-politycznej spodziewaliśmy się ataków ze strony sił zainteresowanych zachowaniem status quo. Przeprowadzony atak to nikczemna próba zdyskredytowania i skonfliktowania ideowego środowiska oraz uderzenia w życie prywatne jego działaczy. Metoda dokonanego ataku nie tylko ma charakter kryminalny, ale jest także charakterystyczna dla działań służb specjalnych. Opublikowany zbiór danych ma rozmiar i charakter, który uniemożliwia nam rozstrzyganie o jego kompletności i autentyczności. Apelujemy dlatego o powściągliwość w korzystaniu z tych zasobów i w formułowaniu wniosków na podstawie ich treści.

Działaczy i sympatyków Ruchu Narodowego wzywamy do zachowania wzajemnej solidarności, gdyż to przede wszystkim w nią celowali sprawcy ataku. Jesteśmy przekonani, że Ruch Narodowy podoła tej próbie i – wbrew intencjom naszych wrogów – wyjdzie z niej wzmocniony, dojrzalszy oraz bardziej zjednoczony.

Rada Decyzyjna Ruchu Narodowego

 


 ANNA HOLOCHER:

"Nie oszukujmy się, kobiety udzielające się społecznie to rzadkość, a politycznie – to już w ogóle... Uważam, że jeżeli któraś z pań ma ku temu predyspozycje i chęci, to jak najbardziej powinna wspierać swoją osobą działania Ruchu Narodowego, ale niestety większość kobiet się do tego nie garnie. Nikt nie mówi, że w głównych strukturach RN nie ma dla nich miejsca, przecież powstała ich Sekcja, która jest integralną częścią Ruchu. Skupia ona działaczki z różnych organizacji narodowych i patriotycznych (między innymi ONR, MW czy NSZ) i są to aktywistki z wieloletnim doświadczeniem na tym polu. Są z nami także dziewczęta nigdzie nie zrzeszone, które dopiero zaczynają swoją aktywność – Sekcja Kobiet RN jest dla nich idealnym miejscem rozwoju, ponieważ poza wsparciem i pomocą doświadczonych koleżanek mamy bardzo szerokie pole manewru."


 

PRZEMYSŁAW HOLOCHER:

"W Polsce przeciętna płaca wynosi 1600 zł. Oczywiście, jeśli weźmiemy pod uwagę zarobki prezesów, to średnio wyjdzie 3 tys. złotych. Można tę sytuację porównać do dwóch mężczyzn, z których jeden zdradza żonę przynajmniej dwa razy w tygodniu, a drugi wcale, ale średnio obaj zdradzają przynajmniej raz w tygodniu. Obserwując wielu moich znajomych widzę, jak wygląda ich życie: od pierwszego do pierwszego. Gdyby chcieli kupić coś za gotówkę, to nie mają na to szans, muszą pójść do banku i się zapożyczyć. Nie mówiąc o tym, że jesteśmy już zadłużeni przy urodzeniu. Wiemy, jacy ministrowie w przeszłości się nami zajmowali, a teraz pojawił się pan Rostowski, który, obejmując resort, nie miał nawet nadanego numeru NIP. Nie pamiętam, czy miał polskie obywatelstwo. Natomiast sytuacja wygląda tak, jakby konkurenci wprowadzali do firmy swojego prezesa, który ma za zadanie ją rozłożyć. W Polsce dokładnie tak się dzieje. Jeśli ktoś chciałby wykończyć jakieś państwo, to trzeba wpuścić pana Rostowskiego i on wszystko zrobi tak, że przemysł nie będzie się rozwijał i gospodarka upadnie."


 

Przemysław Holocher: Odnosząc się do skandalicznego wycieku prywatnych danych oświadczam co następuje:
1)Część materiałów nosi znamiona prawdziwych korespondencji prowadzonych pomiędzy mną, członkami mojej rodziny i współpracownikami. Nie ulega jednak wątpliwości, że część danych mogła być i jest fabrykowana.
2) Prywatna korespondencja ma to do siebie, że jest PRYWATNA, każdy z nas prywatnie pisze i mówi różne rzeczy, które adresowane są do rozmówcy rozumiejącego kontekst, rozróżnienie pomiędzy prawdą, żartem, czarnym humorem etc.
Przypominam, że pomiędzy żartem w prywatnej korespondencji, a rzeczywistością jest ogromna różnica.
3) Każdy człowiek w prywatnej korespondencji używa słów, sformułowań które nie nadają się do PUBLICZNEGO udostępnienia.
4) Udostępnienie prywatnych rozmów z moją żoną uważam za urągające zasadom cywilizacji. Jestem człowiekiem z krwi i kości, mam problemy – jak każdy. Publikowanie i czytanie tej korespondencji uważam za szczyt chamstwa zwłaszcza, że każdy człowiek ma takie lub większe problemy życia codziennego- i nie jest to nic dziwnego, upublicznianie korespondencji KOGOKOLWIEK jest karygodne
5) Cieszę się jedynie, że mam tylko takie rzeczy „do ukrycia”, że nie zdradzam żony, nie kradnę, nie ćpam etc.
6) Jeżeli moja prywatna korespondencja, żarty, komentarze kogoś uraziła to serdecznie za to przepraszam, jednakże kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień…

Oświadczam ponadto, że mimo steku chamstwa, kłamstw, nadinterpretacji, nie zamierzam porzucać mojej działalności na rzecz ONR i inicjatyw wokół niego wyrosłych.


 

OŚWIADCZENIE

w sprawie publikacji prywatnej korespondencji Przemysława Holochera, jednego z liderów Ruchu Narodowego

Politycy i społecznicy muszą liczyć się z obniżonym standardem ochrony prywatności. Obniżona ochrona jest jednak czymś zupełnie innym niż jej całkowity brak. Są granice, których przekraczać nie wolno. Ofiarą ataku przekraczającego takie granice padł właśnie nasz kolega Przemysław Holocher. Łatwo teraz z prywatnej wymiany zdań wyłuskiwać smakowite, bo pisane w emocjach słowa lub prywatnie wypowiadane dywagacje. Jednak kradzież i publikację prywatnej poczty należy jednoznacznie potępić, zastanawiając się jednocześnie, kto w celu dyskredytacji Ruchu Narodowego gotów jest sięgnąć po tak niegodziwe metody. Teoretycznie włamania dokonać mieli hakerzy związani ze środowiskami lewackimi. Osobiście w to nie wierzę. Jestem przekonany, że jest to zaledwie początek działań podobnego kalibru ze strony służb związanych z układem rządzącym, które zaczęły realizować doktrynę ministra Bartłomieja Sienkiewicza, wyraźnie dającego do zrozumienia, iż nie muszą się one liczyć z przepisami prawa czy zasadami etyki.
Ani ja, ani UPR nie zamierzamy odnosić się do treści upublicznionej korespondencji Przemysława Holochera, uznając sam akt kradzieży danych za haniebny i podły. To są prywatne rozmowy i człowiek kultury nie powinien nie tylko ich upubliczniać, ale nawet czytać. To, co Przemysław Holocher chciał powiedzieć, powiedział publicznie. Reszta powinna być milczeniem. Każdy z nas chce tego dla siebie.
Przepisy Kodeksu Karnego stanowią jasno: zgodnie z art. 267 §1 osoba, która bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie przeznaczoną, otwierając zamknięte pismo lub przełamując elektroniczne zabezpieczenia - popełnia przestępstwo. Zgodnie z art. 267 §3 przestępstwem jest także ujawnianie tak pozyskanych informacji innym osobom. Przedmiotem ochrony tych przepisów objęta jest również poufność prywatnej korespondencji na portalach społecznościowych.
Zgodnie z przywołanymi przepisami karalne jest więc nie tylko bezprawne pozyskanie prywatnej korespondencji poprzez włamanie się do skrzynki mailowej czy też do prywatnego konta prowadzonego na facebooku, ale również każde działanie polegające na udostępnianiu pozyskanych w ten sposób danych. Tym samym karalnym jest ujawnianie uzyskanej w bezprawny sposób korespondencji nie tylko na portalu WikiLeaks, ale również umieszczenie ich na wszelkich innych portalach, czy też chociażby wykorzystywanie w przedrukach, cytowaniach i materiałach prasowych.
Odnosząc się do kłamstw i oszczerstw sugerujących, jakoby zorganizowani przez UPR dywersanci podrzucali Januszowi Korwin–Mikke fałszywe podpisy w wyborach uzupełniających w Rybniku, informuję, iż ludzie związani z UPR nie przekazywali komitetowi KNP żadnych list z podpisami, a w przekazie internetowym wyrywkowo cytującym nasze prywatne komentarze dokonano prymitywnej zbitki dwóch różnych rozmów, na co wskazują zresztą ich daty. Wyjaśniam zatem:
Pierwsza z moich rozmów dotyczyła ewentualnej pomocy ONR (nieoficjalnej, ponieważ RN w tych wyborach nie startował) w zbieraniu podpisów dla kandydata UPR. Rozmowa była czysto teoretyczna, ponieważ KW UPR (oficjalnie zarejestrowany w PKW) nie zdecydował się ostatecznie na wystawianie kandydata i zbieranie podpisów.
Druga rozmowa to luźna, prywatna wymiana zdań dwóch kolegów, w której między innymi to ja przekazuję Przemysławowi Holocherowi (kompletnie w sprawę niezaangażowanemu) informację, iż OKW zakwestionowała komitetowi Janusza Korwina–Mikke około 1000 podpisów (w rzeczywistości około 800), dodając, iż miałem zgłoszenia od sympatyków UPR z regionu rybnickiego, że wśród podpisów składanych przez ten komitet może znajdować część podpisów zdobytych nielegalnie lub sfałszowanych oraz, że w konsekwencji, poleciłem tym osobom zgłoszenie tego faktu do odpowiednich organów, w tym wypadku OKW w Katowicach. Jak widać z działań podjętych przez OKW, podejrzenia tych osób okazały się mieć podstawy.
Konkludując, z mojej strony jest to jedyny, pierwszy i ostatni komentarz w całej sprawie. Uważam, że zaistniała sytuacja, tak daleko idącego pogwałcenia czyjejś prywatności, jest incydentem nieakceptowalnym dla człowieka cywilizowanego. Przemku, Aniu, jesteśmy z wami. Trzymajcie się, tak naprawdę ta sytuacja i nas, i cały Ruch wbrew inicjatorom tego świństwa ostatecznie może wzmocnić.

Dr Bartosz Józwiak, Prezes UPR
Bartosz Józwiak, Prezes UPR, tel. 604 056 924, bartosz.jozwiak@upr.org.pl, prezes@upr.org.pl

Sekretarz Generalny, tel. 695 995 526, tomasz.brzezina@upr.org.pl


 Aneks z hasłem:

Uwierz, że 16 tys. tombakowych szabel rejwodzących w Platformie Oprawców (mniej niż 0,3 promila w stosunku do liczby Polaków na świecie) możemy nakryć i zdusić pod kapslem!

 


 

KOMENTARZE

  • @Zygmunt Korus
    Witaj

    Komuś widocznie bardzo zależało, żeby właśnie teraz kompromitować Holochera.

    Ciekawe dlaczego?
  • -------- kto kogo wpuszcza w maliny ???!!! nałożyć kalkę i przekierować cel
    http://www.youtube.com/watch?v=HVVdGjlG3_o
  • @jazgdyni 07:50:38
    Dodam jeszcze, że toczy się brudna, rozbijacka gra, w którą niestety również Nowy Ekran jest zamieszany (jak słyszałem).
  • MOŻE JESZCZE DWA ANEKSY?
    Aneks 2 pt. Należy! (w ostatnim zdaniu cytatu ze słowem zbędnym w szyku zdania, "mówiącym" w szyfrografii):

    Winnicki na trzy dni przed aferą z wyciekami:

     „[...] Każdy kto publicznie zabiera głos, zwłaszcza, jeśli reprezentuje jakąś większą grupę czy środowisko, powinien szanować słowo. Musi brać za nie odpowiedzialność i przewidywać, jakie reakcje jego słowa wywołają. Na tym polega dojrzałość w działalności publicznej. Dlatego to, co pisałem w pkt.1, że nie może być traktowane jako usprawiedliwienie dla postawy . Jest to fundamentalny błąd a zarazem zjawisko często mylone z tzw. . Otóż plecenie co komu w danym momencie nie jest synonimem , a nieroztropności i braku odpowiedzialności. I chodzi nie tylko o wewnątrzorganizacyjną intelektualną oraz morale, ale również dlatego, żeby przez nierozważne zachowania nie należy dawać systemowi okazji do dodatkowego ataku."
    http://prawy.pl/felieton/3750-robert-winnicki-wizerunek-ruchu-narodowego

    Aneks 3 pt. Rezygnuję!.

    Przemysław Holocher:
    Po licznych przemyśleniach w dniu 6. września 2013 r. podjąłem decyzję o rezygnacji ze stanowiska członka Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego. Cała moja 10-letnia działalność dla ruchu narodowego, podyktowana była troską o organizacje, którym przewodziłem lub które wspierałem, co nie oznacza, że nie popełniłem w tym czasie błędów i uchybień. Ludzie są tylko ludźmi. Wyciek prywatnej korespondencji jest okazją do ataku na Ruch Narodowy, a także – co jest bardziej haniebne – na moją prywatność i rodzinę. Ja jestem tylko jednostką, Ruch Narodowy to coś znacznie więcej. W tym dniu apeluję do wszystkich o powściągliwość i zdrowy rozsądek, gdyż korespondencja ta jest wykorzystywania do budowania fałszywego obrazu Ruchu Narodowego. Wszystkich tych, którzy mogli się poczuć, lub poczuli się urażeni treścią niektórych wpisów, niezależnie od ich prawdziwości, przepraszam. Niezależnie od ich prawdziwości, przepraszam. Jednocześnie proszę o tonowanie złych emocji, które wbrew moim intencjom, w zbiorze ujawnionych danych wybrzmiały.
    Dzisiaj jak nigdy przedtem konieczna jest jedność Ruchu Narodowego.
  • ???
    Co ma wspólnego ONR z UPR-em???
  • @
    A Bartosz Jóźwiak to mały krętacz i może spadać ; co za mali ludzie żałość
  • @jazgdyni 09:45:56
    "Dodam jeszcze, że toczy się brudna, rozbijacka gra, w którą niestety również Nowy Ekran jest zamieszany (jak słyszałem)." A naprawdę takie głosy chodzą? A kogo ten Ekran rozbija? czy przypadkiem nie takich farbowanych lisów jak wzmiankowany? Szkoda ci ich? A może jeszcze władze im dać, co? To się znowu chazary ucieszą.

    U nas na wsi żona sołtysa miała takie gumowe ucho (miała bo już nie ma biedaczki) i podsłuchała jedna dziwna rozmowę. Myślała, ze przyłapała na schadzce Józka Kropelniaka, prezesa kółka rolniczego z Kryską od Matuszaków. Poleciała po wsi po kumach aż dotarło do Kropelniakowej. Józek Kropelniak święty nie był ale tego tygodnia akurat na korzonki pod pierzyną leżał i żadną miara nie mógł się z Kryśką od Matuszaków obłapywać. A że ludziska wścibskie u nas na wsi są to zrobiły swoje śledztwo i zgadnij pan na kogo wyszło? Na młodego wikarego co to go (jak się później okazało) z zasąsiedniej parafii karnie biskup przeniósł.
    Wszyscy z ulgą odetchnęli, że to niby swój chłop bo do bab woli święcone łapy wyciągać niźli młodzieńców zaczepiać. Stary Matuszak z początku się boczył ale że Kryśka nie była najprzedniejszej urody i z zamążpójsciem były problemy, to tak sobie wykombinował, że w końcu wikary proboszczem zostanie i na dzieciaki, wnuki Matuszaka znaczy się, będzie miał z czego łożyć.

    Jak więc widzisz, nie ma tego złego coby...
    Ukłony dla pokemonów (ups! dyletantów)
  • .
    P. Holocher był na odstrzał od początku. Nie pasował systemowi, nie zapraszano go do polszmatu i innych mediów, mnie zastanawiało, że nie ma na niego żadnych ataków, bo wydawał mi się w tym towarzystwie najbardziej przyzwoitą osobą i już się zastanawiałem czy się nie pomyliłem, ale to ukradzenie rozmów z przeinaczonymi tekstami z FB potwierdziło moją rację. Swoją drogą czy ktoś ma jeszcze konto na tym portalu? Przecież nie o grach komputerowych rozmawiał Boni ze swym rodakiem Zuckenbergiem.
  • @Pies na Trolle 15:52:07
    ...no nie no trzymajcie mnie ...takiego kawalarza to ze świecą szukać ...no jesteś po prostu debeściak..przech*j na płaskie dachy...

    pozdrów januszka szambiarza z biłgoraja :)))
  • @trybeus 17:28:03
    Koło Biłgoraja nikogo nie znam ale spytam się Wacka Szyndzielaka. On kiedyś przemyt z Ukrainy robił z jednym takim to może po drodze gościa poznał. My tu niechętnie z naszej wsi się ruszamy. Bo i po co? Dziwy wszystkie nam przekaziory pokażą, wszystko wytłumaczą to po co? Nowy sołtys, co po starym Walendziaku nastał to na wifi załatwił i dopłatę z uni na laptoki, że niby innowacyjne jesteśmy. W poniedziałek Walek Kusiniak bije świnię to będzie roboty, że hej! Jeszcze musimy z Antkiem oddestylować znowu nalewkę bo jakaś taka mętna a do świeżonki to trzeba, żeby była jak trza.
    Pozdrawiam pokemony (ups! dyletanty)
  • @fan-wolności 12:12:54
    Swoimi oni się nie zajmują , spokojna twoja rozczochrana, :))))
  • @Ranger 14:20:08
    Na razie to ty i twoje klony na tym portalu się kończą. :)
  • @Paweł Tonderski 00:40:02
    O Panu, Panie Tonderski dużo słyszałem.

    U mnie we wsi też był taki jak Pan co to na orkę wysyłał syna a sam se w pierzynach leżał. I któregoś razu żonka jego, z Matuszaków zresztą co ze mną przez płot są, powiedziała - a weź ty się do roboty. Nic tylko dłubiesz w ogródku i nawet ci to wychodzi ale weź się za konia i pług i zaoraj trochę pola. Pola u nich było tyle, że ludzkim okiem nie zmierzył..

    Pozdrawiam z psiej budy.
  • By Waszmość nie byl poszkodowany, skomentuję jak u Sendeckiego plus mały dodatek...
    Z Neon-a nie dowiedziałem się niczego konkretnego, dlatego musiałem udac się na inne portale, by dowiedziec sie o co tak naprawdę chodzi.

    No cóż, moja opinia jest taka, że powinniśmy podziekować tym, którzy to ujawnili, bo lepiej wiedziec z kim ma sięe do czynienia przed wyborami, niż po wyborach.

    Jak juz ktoś skomentował, Holocher ma umysł gimnazjalisty. No cóż, mówi sie trudno, ale to co tam jest opisane o sytuacji i stosunkach wewnątrz RN -także jesli dobrze doczytałem ten bełkot- o Zawiszy i jego gwałcie(?), kwalilifikuje cały ten Ruch Narodowy do spryskania Roundup-em i głębokiego zaorania.
    I wcale nie żartuję.

    Wnioski.
    Jeśli powstanie nowa siła na prawicy, to nie będzie ona katolicka, ale słowiańska i rodzimowiercza, ale i zapewne skupi ona ateistów.
    Mnie to cieszy.
    Może powstanie w końcu cos normalnego, chociąz i tam nie brakuje niedorozwojów marzących o trzeciej drodze rodem z Ameryki Południowej.

    Dodatek.
    Przebrnięcie przez niewielki ułamek jego tworczości przywołał mi wspomnienia pewnego wzorca idioty, któren zaszedl za daleko z powodow systemowych.
    Dokładnie takie same odczucia miałem podczas -było, nie było, przyjaznych przesłuchań- bylego szefa Kancelari Prezydenta przed Zespołem Macierewicza, czyli J.Sasina, obecnie prominetnego posła PIS, a jeszcze wczesniej szefa fundacji 'polsko niemieckie pojednanie'.
    Dokładnie jest to ten sam wzorzec idioty, tylko Sasin po 15 minutach doszedł do wniosku, że nic tutaj po nim i szukał samolotu do Warszawy. I jeszcze byl oburzony, że go blokują na lotnisku.

    Ci ktorzy cieszą się z publikacji tych tekstów, będą jeszcze płakać, bo ta afera wytnie z prawej strony badziewie, bylekajkość, bogobojność i tandetność, co byc może utoruje drodze lepszej jakości.
  • @Pies na Trolle 19:24:10
    Panie Psie

    pańskie pisanie kogoś mi bardzo przypomina. Mam to juz na końcu języka, ale zawsze niestety wylatuje mi ten, no por.... A niech tam. W końcu sobie przypomnę.

    Pozdrawiam Lisy (ups! psy)
  • @jazgdyni 08:56:06
    A kogo? Z czystej próżności pytam bo my psy już tak mamy, że lubimy być głaskani pod włos i drapani za uchem. Mój pan do budy mnie nie uwiązuje i mogę hasać po całej wsi. Czekam z niecierpliwością aż pan sobie przypomni i połaskocze moją psią próżność. W oczekiwaniu załączam pozdrowienia dla pokemonów (ups! dyletantów).
  • @Pies na Trolle 00:57:27
    Nowe wcielenie brata Żorża?

    Mam się już zacząć bać?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031